Testujemy mokrą karmę dla szczeniaków




Nie wiem, jak Wy, ale ja zanim kupię karmę, uważnie czytam jej skład, starając się oddzielić marketingowy bełkot od faktów. Nie ukrywam, że bywa to czasochłonne, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Sklepy internetowe oferują duży wybór mokrych karm dla szczeniaków w różnych przedziałach cenowych i mają tę zaletę, że spokojnie można porównać jakość do ceny. Jedyną wadą jest to, że nie wszystkie sklepy mają dobre wyszukiwarki, które po wpisaniu mokra karma dla szczeniąt wyświetlą nam cały asortyment. Ułatwię więc Wam zadanie i podlinkuję każdą z omawianych karm. Wybrałam karmy dostępne w sklepie internetowym zooplus.
Mój test przeprowadziłam dwufazowo. Najpierw zajęłam się składem i opisem, szukając w nim ciekawych informacji. W drugiej części testu uczestniczył już mój Kardamon, 11-miesięczny chihuahua, który nie jest psem łapczywym, bywa wybredny, co objawia się obojętnością wobec podawanego przeze mnie jedzenia, które jednak prędzej czy później zjada, wobec braku alternatywy. Test jest całkowicie obiektywny, bo nie przeprowadzam go na czyjeś zlecenie, a wnioski w 100% subiektywne, bo zawierają moje spostrzeżenia i reakcje mojego psa.

Podział ras psów: Szpice

Szpice to typ psów w większości prawdopodobnie pochodzących od psa północnego, który dwadzieścia tysięcy lat temu żył na północnych obszarach Eurazji. Ten z kolei był potomkiem wilka arktycznego. Szpice są najsłabiej modyfikowaną przez człowieka grupą, przez co charakteryzują się pierwotną budową, a ich wygląd jest bardzo zbliżony do przodków.

Wilki arktyczne
Różnice pomiędzy poszczególnymi rasami szpiców powstały na skutek dostosowania się do warunków geograficznych i klimatycznych ziem, do których psy przybyły. Ponieważ szpice rozprzestrzeniły się na ogromnych obszarach, wyizolowane od innych, nie miały szans zmieszania się w jedną główną rasę. Przez wiele lat rozwój tych psów opierał się tylko i wyłącznie na selekcji naturalnej. Dopiero mniej więcej od wieku zaczęto hodować je na podstawie subiektywnej selekcji człowieka, dla uzyskania określonych cech wyglądu i charakteru.

Plakaty w psim stylu

Wiktor Górka (1969)
Dobrze pamiętam mój pobyt w cyrku. Byłam w nim raz w życiu. Nie wspominam zbyt miło posadzenia mnie na wielkiego wielbłąda, zważając na mój lęk wysokości i fakt, że miałam wtedy cztery lata. Kiedyś w cyrku na porządku dziennym była obecność tresowanych zwierząt. Teraz, z powodu rozwoju świadomości społecznej dotyczącej praw zwierząt, a także zwyczajnie lepszych sposobów na spędzenie wolnego czasu, do cyrku się nie chodzi.

Głosowanie na Blog Roku 2014!


 Już po raz trzeci postanowiłam zgłosić Psią Radę do konkursu Blog Roku organizowany corocznie przez grupę Onet. W tym roku, pełna obaw o zakwalifikowanie się do pierwszej dziesiątki (warunek uczestnictwa w kolejnym etapie), mimo wszystko to zrobiłam. Dlaczego? Bo widziałam Wasze niesamowite zaangażowanie w roku ubiegłym, ilość wejść i komentarzy, a także nowych osób obserwujących bloga. Dlatego proszę Was o jeszcze jedną przysługę. Wysłanie tego SMSa kosztuje naprawdę niewiele czasu i pieniędzy, a pomagając mi pomagacie również Fundacji Dzieci Niczyje, na której konto zostanie przesłane każde 1,23 zł z Waszych SMSów. Jeżeli chcielibyście mi pomóc, a bardzo byłabym za to wdzięczna, przypominam, że z jednego numeru telefonu można wysłać tylko jeden SMS, a głosowanie trwa do wtorku (10.02) do godziny 12:00.

Wspólnymi siłami pokażmy, że nawet takie niszowe blogi jak ten mają szansę zainstnieć w Internecie!

 
Zachęcam również na oddawanie głosów na Tekst Roku ("Czy burmistrzem zawsze musi być człowiek?"). Zasady głosowania są takie same.

Psia kawiarnia w Los Angeles


Zwierzęce kawiarnie są bardzo popularne, głównie w Azji, gdzie kocie, a zarówno psie lokale mnożą się w błyskawicznym tempie. Moda ta szybko dotarła do USA, gdzie dotychczas kawę można było wypić tylko w towarzystwie mruczących towarzyszy.

Wszystko ma się zmienić za sprawą Sary i Aarona Wolfgangów, którzy postanowili założyć własną kawiarnię The Dog Cafe w Los Angeles. By móc sfinansować projekt ogłosili zbiórkę na serwisie Indiegogo. Ich celem jest uzbieranie 200 000 dolarów. Dokładnie tyle pieniędzy potrzebują, by stworzyć dwusalową kawiarnię dla miłośników psów.

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *