Nasz debiut na wystawie psów rasowych
Ostatnia
sobota listopada była, zarówno dla mnie jak i Kardamona, dniem wyjątkowym. Po
raz pierwszy uczestniczyłam w wystawie psów rasowych nie jako obserwator i
szalony fotograf, ale jako wystawca. Pobudka bladym świtem w sobotni, mroźny
poranek nie stanowiła problemu, bo tak oto materializowało się jedno z moich
marzeń. Na wystawie pojawiliśmy się całą rodziną kilka minut po ósmej. Całe
wydarzenie odbywało się na dwóch poziomach Nowodworskiego Ośrodku Sportu i
Rekreacji. Chihuahuy zostały ulokowane na górze.

