Temperament psa i właściciela, czyli 10 ras dla mało aktywnych


Jest niedzielne popołudnie. Dla mnie ulubiona pora na długie wędrówki z Ari po okolicy. W pewnym momencie zza zakrętu pojawia się para prowadząca na smyczy labradora, biszkopta z pięknymi, ale smutnymi oczami. Zawsze w takich sytuacjach labradory reagują na siebie bardzo spontanicznie, żywiołowo, bo taki mają charakter. Tym razem tak nie jest. Pies kroczy jakby ociężale, bez energii, bez reakcji, po prostu obojętnie. Może jest chory, przychodzi mi na myśl. Od razu rzuca mi się w oczy, że pies ma dużą nadwagę. Przenoszę wzrok na parę. Widać, że do aktywnych nie należą, ale nie każdy przecież musi. To indywidualny wybór. Tylko dlaczego labrador? To pytanie pojawia się błyskawicznie w mojej głowie. Mijają nas. Wszystko trwa może minutę albo dwie. Jakoś tak smutno mi się zrobiło.

Po przygodzie z lateksowym jeżykiem




Muszę przyznać, że trochę się obawiałam, jaki będzie stan Arki po tych piłeczkowych ekscesach, a szczególnie po napojeniu jej wodą utlenioną, która kojarzy mi się ze skaleczeniami, zranionymi kolanami z dzieciństwa, czyli jednym słowem z bólem. Obserwowałam jej zachowanie i chyba ze zdziwieniem stwierdziłam, że nadal tryska energią i ma jeszcze większą ochotę na szaleństwa niż zwykle.

Jak wybrać karmę? #3 Podsumowanie


Czyli jak nie będąc znawcą-dietetykiem
wybrać dobrą karmę
 

Czasy, kiedy w Polsce można było kupić kilka gatunków karm minął bezpowrotnie. Dziś mamy do wyboru całą gamę suchych karm, zróżnicowanych nie tylko jakością składników,  ale także dostosowanych do wieku psa, jego wagi i aktywności życiowej, a także stanu zdrowia. Do nabycia są również karmy dedykowane poszczególnym rasom. Nie jest łatwo znaleźć odpowiedź na pytanie, co będzie najlepsze dla naszego psa. Wielu specjalistów pracuje na rzecz koncernów sprzedających w Polsce karmy i z oczywistych względów będą chwalili swoje. Na różnych stronach i portalach można znaleźć wiele wykluczających się opinii, ale nie dajmy się zwariować. Ta sama karma bywa inaczej tolerowana przez różne psy, więc nie ma jednoznacznej odpowiedzi, która z nich jest najlepsza, podobnie jak nie można definitywnie stwierdzić, która firma produkująca żywność dla ludzi jest najlepsza. Wychodzę jednak z założenia, że lepiej być świadomym konsumentem, niż bezwiednie poddawać się perswazji reklam i automatycznie chwytać za worek z karmą w pobliskim supermarkecie. 

Niebezpieczny jeżyk-piłeczka czyli co robić, jak pies połknie zabawkę



Dzisiaj przez godzinę przeżywaliśmy w domu istny horror. Moja Ari, sześcioletnia suczka rasy labrador, z nieznanego mi powodu połknęła zabawkę!
Zacznę jednak od początku. Jakiś czas temu ktoś wrzucił do naszego ogrodu lateksową zabawkę dla psa tzw. jeżyk-piłeczkę. Zwróciliśmy na to uwagę, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że zabawka może być groźna dla naszego labradora. Ari  codziennie czeka na mnie przed domem, bo wie, że jak wrócę ze szkoły, to na pewno będzie zabawa i szalone bieganie po grodzie. Dzisiaj również czekała.

Jak wybrać karmę? #2 Zboża i inne składniki


W poprzednich postach pisałam, że najważniejszym składnikiem karmy dla psa jest mięso, czyli że karma jest tym lepsza jakościowo, im jest go więcej w jej składzie. Producenci mają obowiązek podawać na etykiecie opakowania karmy składniki w odpowiedniej kolejności, zaczynając od tego, którego jest najwięcej. Chcąc nas przekonać do swojej karmy stosują różne wybiegi mające sprawić, aby to właśnie mięso było zawsze na pierwszym miejscu. Zabieg ten dotyczy głównie składników z grupy zbóż.

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *