 |
| Ari na kładce. |
Dzień nie zapowiadał się najlepiej. Lało jak z cebra,
ale to nie przeszkodziło mi wybrać się na Paradę. I muszę szczerze przyznać -
nie żałuję tej decyzji...
O godzinie 10:15 znaleźliśmy się pod balonową bramą z
napisem META. Niestety nie było możliwości dogodnego zaparkowania samochodu,
więc zapytaliśmy o to jedną z ochroniarek. Ku naszemu zdziwieniu na pytanie o
parking i upewnienie się, czy jesteśmy w dobrym miejscu, warknęła tylko:
"Nie wiem! Nie ma wejścia! Tu parkingu nie ma!". Mimo jej
"szczekania" i "warkotu", w moim odczuciu, nie przypominała
psa... Wtedy mój tata, jak na kulturalnego człowieka przystało, powiedział:
"Serdecznie dziękuję!".