Temperament psa i właściciela, czyli 10 ras dla mało aktywnych
Jest niedzielne popołudnie. Dla mnie ulubiona pora na długie wędrówki z Ari po okolicy. W pewnym momencie zza zakrętu pojawia się para prowadząca na smyczy labradora, biszkopta z pięknymi, ale smutnymi oczami. Zawsze w takich sytuacjach labradory reagują na siebie bardzo spontanicznie, żywiołowo, bo taki mają charakter. Tym razem tak nie jest. Pies kroczy jakby ociężale, bez energii, bez reakcji, po prostu obojętnie. Może jest chory, przychodzi mi na myśl. Od razu rzuca mi się w oczy, że pies ma dużą nadwagę. Przenoszę wzrok na parę. Widać, że do aktywnych nie należą, ale nie każdy przecież musi. To indywidualny wybór. Tylko dlaczego labrador? To pytanie pojawia się błyskawicznie w mojej głowie. Mijają nas. Wszystko trwa może minutę albo dwie. Jakoś tak smutno mi się zrobiło.

