Po przygodzie z lateksowym jeżykiem




Muszę przyznać, że trochę się obawiałam, jaki będzie stan Arki po tych piłeczkowych ekscesach, a szczególnie po napojeniu jej wodą utlenioną, która kojarzy mi się ze skaleczeniami, zranionymi kolanami z dzieciństwa, czyli jednym słowem z bólem. Obserwowałam jej zachowanie i chyba ze zdziwieniem stwierdziłam, że nadal tryska energią i ma jeszcze większą ochotę na szaleństwa niż zwykle.

Niebezpieczny jeżyk-piłeczka czyli co robić, jak pies połknie zabawkę



Dzisiaj przez godzinę przeżywaliśmy w domu istny horror. Moja Ari, sześcioletnia suczka rasy labrador, z nieznanego mi powodu połknęła zabawkę!
Zacznę jednak od początku. Jakiś czas temu ktoś wrzucił do naszego ogrodu lateksową zabawkę dla psa tzw. jeżyk-piłeczkę. Zwróciliśmy na to uwagę, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że zabawka może być groźna dla naszego labradora. Ari  codziennie czeka na mnie przed domem, bo wie, że jak wrócę ze szkoły, to na pewno będzie zabawa i szalone bieganie po grodzie. Dzisiaj również czekała.

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *